Śmiało mało można rzec, że Włochy to ojczyzna nie tylko makaronu i pizzy, ale również, a może przede wszystkim, kawy. Mała czarna to rzecz święta i każdy mieszkaniec słonecznej Italii to potwierdzi. Mocna, czarna, gęsta kawa wypita w małej filiżance to chętnie praktykowany rytuał. Mowa oczywiście o tradycyjnym espresso. Im grubsza pianka, tzw. crema, tym bardziej fascynujące wnętrze skryte pod jej powierzchnią. Narodowy Instytut Espresso opracował oficjalną recepturę na zaparzenie idealnego espresso: 7 g zmielonej kawy poddanej 25 sekundowej ekstrakcji daje nam 25 ml naparu. Tak przygotowane espresso jest doceniane na całym świecie. To właśnie we Włoszech powstał pierwszy ekspres do kawy wykorzystujący technikę ciśnienia parowego.

Pomimo tego, że jak już wspominaliśmy, Włochy powszechnie uznawane są za światową stolicę kawy, na próżno szukać na terenie kraju drzew kawowych. Funkcjonujące tam liczne palarnie sprowadzają ziarna z odległych terenów uprawnych i palą na intensywnie ciemny kolor. Kawa we Włoszech musi być czarna i gorzka i to jedyny słuszny wybór według Włochów.

Podróżując po Włoszech i zwracając uwagę na ceny kawy w kawiarniach, będziemy zaskoczeni jak bardzo różnią się od siebie w zależności od regionu w którym aktualnie się znajdujemy. Jednak trzeba przyznać, że kawa na terenie całych Włoch jest względnie tania. Jeżeli zapłacimy więcej niż 2 – 2,5 euro za filiżankę, będzie to oznaczało, że ktoś nas zwyczajnie oszukał. Co ciekawe, jeżeli zamówimy kawę i poprosimy o podanie jej do stolika, zapłacimy wyższą cenę. Wszystko dlatego, że dla prawdziwego Włocha kawa to szybki shot wypity na stojąco przy barze. Przy stolikach kawę piją praktycznie wyłącznie turyści, płacąc więcej za tę samą kawę. Jest to oficjalnie komunikowane przez właścicieli kawiarni, więc nie można dopatrywać się w takiej sytuacji żadnego naciągania.

Warto zwrócić uwagę na sam proces zamawiania kawy, ponieważ w wielu kawiarniach wygląda to tak, że zamawiasz swoją kawę, płacisz przy kasie, a następnie wręczasz paragon bariście, który ją dla Ciebie przygotowuje. Jednak w niektórych kawiarniach odbywa się to analogicznie jak w naszym kraju, czyli po prostu zamawiasz kawę i płacisz za nią dopiero po wypiciu, opuszczając lokal. Ruch we włoskich kawiarniach jest dość płynny. Większość ludzi spędza w kawiarni maksymalnie 10 minut, więc nie trzeba czekać długo na wolne miejsce przy barze, czy też stolik, jeżeli mamy takie życzenie.

Większość zamówień na kawę we Włoszech odbywa się przy użyciu jednego słowa: caffè! Dla Włocha kawa to synonim słowa espresso. Powinna być gęsta i mocna. Jednak pisząc o zwyczajach kawowych Włochów nie możemy nie wspomnieć o cappuccino, czyli najbardziej znanej i lubianej przez kawoszy wersji białej kawy. Jest to espresso zwieńczone spienionym mlekiem, czasem posypane na wierzchu czekoladą. Uwaga, jeżeli nie chcecie narobić sobie obciachu, warto zapamiętać, że Włosi cappuccino piją tylko rano, najpóźniej do godziny 11-tej. Często zastępują nim śniadanie. Zamówienie cappuccino w porze obiadowej lub, jeszcze gorzej, późnym popołudniem, może narazić nas na kpiący uśmieszek ze strony baristy. Przed obiadem można pokusić się ewentualnie o caffè macchiato, czyli espresso z odrobiną spienionego mleka. Powinniśmy mieć również na uwadze, że “latte” po włosku oznacza “mleko”, więc może się zdarzyć, że prosząc o taki właśnie napój otrzymamy po prostu… kubek mleka. Jeżeli marzy nam się więc takie latte jakie zwykliśmy zamawiać w naszych rodzimych kawiarniach, musimy poprosić o “caffè con latte”. Po obiedzie, aż do późnych godzin wieczornych, Włosi zamawiają z reguły espresso. Mając ochotę na czarną, mocną kawę, wystarczy, że rzucimy bariście szybkie “un caffè”. Pamiętajmy jednak, że taką kawę pijemy tak samo szybko, jak zamawiamy: dwa, ewentualnie trzy łyki powinny załatwić sprawę.

Wszelkiego rodzaju kawowe milshakes i frappuccino, którymi cały świat stara się uatrakcyjnić kawowe menu, są we Włoszech traktowane jak świętokradztwo. Włosi są bardzo konserwatywni w tej kwestii i wierni tradycyjnym recepturom. Dlatego wiele międzynarodowych sieci kawowych wciąż nie weszło do Włoch z franczyzą. Z drugiej strony mamy małe, lokalne kawiarnie z wieloletnią tradycją w których kawę parzą profesjonalni, pełni pasji bariści, a które to funkcjonują i mają się bardzo dobrze.

Jak widać, Włosi mają swoje ściśle określone preferencje co do parzenia, palenia jak i sposobów spożywania kawowych naparów. Abstrahując od stopnia wypalania kawy, który jest kwestią gustu, a z gustami, jak wiemy, się nie dyskutuje, trzeba oddać Włochom, że mają bogatą tradycję i wielkie serce do kawy i z tym w 100% procentach się utożsamiamy.

 

 

25Czerwiec
2019
  • 160
  • 0

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *